Posty

Wyświetlam posty z etykietą parowóz

Czy można załapać pociąg na stopa?

Obraz
Czy można załapać pociąg na stopa - p rawda że intrygujący tytuł? Okazuje się można. Mój mąż miał wiele lat temu wyjazd służbowy do małej miejscowości, gdzie dojechał autobusem PKS. Było to zimą i to taką zimą kiedy śniegi padały ogromne. Po południu spadł śnieg, utworzyły się zaspy i kiedy chciał wrócić do domu, to okazało się że autobusy przestały kursować. Mąż wybrał się na pobliską stację PKP, gdzie w informacji przekazano mu, że pociąg (a kursowało tam tylko kilka dziennie) jest opóźniony o ponad 2 godziny. Zrezygnowany wszedł do poczekalni i nagle usłyszał sygnał parowozu (wtedy takie ciuchcie kursowały). Okazało się, że do stacji zbliżał się parowóz z doczepionym jednym wagonem towarowym. Mąż zaczął machać i o dziwo, pociąg zatrzymał się na stacji i dwaj kolejarze którzy jechali w wagonie towarowym zaprosili męża do środka. A w wagonie było ciepło, bo pracownicy grzali się przy kozie. I tak mąż pojechał pociągiem na stopa.

Polska z okna pociągu

Obraz
Oboje kochamy pociągi. Od dziecka fascynowały tak mnie jak i mojego męża. Jako seniorzy, dobrze pamiętamy czasy, gdy parowozy dominowały na polskich torach kolejowych, przynajmniej w regionie, w którym mieszkaliśmy. Wyobraźcie sobie taką ogromną maszynę pod parą wtaczającą się na stację kolejową. A potem lokomotywa rusza ciągnąc za sobą kilka wagonów - para buch, koła w ruch... Oboje z mężem już nie pracujemy, a że mamy czas i trochę emeryckich 😁 środków, podróżujemy pociągami.  Lubimy odwiedzać różne miejsca, i to nie muszą być wcale miejscowości popularne turystycznie. Przecież Polska jest piękna, a małe miasteczka mają często bardzo ciekawą historię i kryją niesamowite sekrety. Postanowiliśmy podzielić się z innymi naszą wielką pasją, jaką jest podróżowanie. Jeśli spodobają Wam się nasze relacje, napiszcie o tym w komentarzach.