Tczew - stacja z której korzystamy bardzo często
Siemaszko! 🎒
Moi drodzy, zajmijcie wygodne miejsca przy oknie, bo dzisiaj na naszej trasie pojawia się Tczew – stacja, z której korzystamy baaardzo często!
Podrzucam Wam mały powrót do przeszłości: zdjęcia sprzed 9 lat (z 2017 roku), kiedy dworzec był jeszcze przed modernizacją. Świetnie widać na nich te charakterystyczne, zabudowane kładki nad peronami. To zawsze była super miejscówka, żeby przysiąść, poczekać na pociąg i pogapić się na tory z góry. Działał tam też świetnie zaopatrzony kiosk, więc przed wyruszeniem w dalszą drogę zawsze można było zgarnąć jakieś przekąski czy coś do picia.
Czemu Tczew to nasz stały punkt programu? Bo to genialny punkt przesiadkowy! Właśnie tędy najczęściej uderzamy w kierunku na Chojnice i dalej na Piłę (oj, zrobiliśmy tę trasę już mnóstwo razy!). Łatwo stąd też złapać pociąg na Bydgoszcz, a stamtąd śmignąć dalej w Polskę – na przykład do Poznania czy Wrocławia. Jeśli wolicie jechać bez przesiadek, z Tczewa polecicie bezpośrednio do Warszawy, Trójmiasta czy Olsztyna. To naprawdę potężny węzeł kolejowy! 🗺️
Nic dziwnego, że na dworcu w Tczewie zawsze panuje taki gwar i duży ruch – w końcu każdego dnia przewija się przez tę stację blisko 13 tysięcy pasażerów.
Komentarze
Prześlij komentarz