Gniezno - nasza podróż do pierwszej stolicy Polski

 


Siemaszko, Miłośnicy Kolei!
Dzisiaj zabieramy Was w nostalgiczną podróż do pierwszej stolicy Polski, jednego z najstarszych miast Polski – Gniezna. Nasza wyprawa odbyła się w czerwcowy weekend 2017 roku. Jako seniorzy najbardziej cenimy sobie podróże bez pośpiechu, dlatego tradycyjnie wybraliśmy pociągi regionalne. Zamiast pędzić ekspresem, wolimy przesiadki, które dają idealną okazję do krótkiego spaceru i chłonięcia klimatu nowych miejsc.

Wyruszyliśmy z Tczewa i pierwszym pociągiem dotarliśmy do Bydgoszczy. Trafił nam się tam półtoragodzinny postój w oczekiwaniu na połączenie do Gniezna. Ale zamiast narzekać na rozkład jazdy, wykorzystaliśmy ten czas na aromatyczną kawę w przytulnej kawiarni tuż obok dworca. Pociąg było podstawiany, dlatego spokojnie, 20 minut przed odjazdem zajęliśmy miejsca w pojeżdzie.

Gnieźnieński dworzec powitał nas nowoczesną, bryłowatą architekturą – jak się później dowiedzieliśmy, przeszedł gruntowną przebudowę w 2013 roku. Budynek robi naprawdę dobre wrażenie! Co ciekawe, to niezwykle tętniące życiem miejsce – według statystyk kolejowych każdego dnia przewija się tam około 6500 pasażerów. Sami przekonaliśmy się o tej popularności kolejnego dnia, gdy wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę do pobliskiego Poznania. Pociągi były pełne i naprawdę trudno było o wolne miejsce.


Właśnie wtedy chyba po raz pierwszy dostrzegliśmy stacjonarne biletomaty zamontowane wewnątrz wagonów. Młodzież chętnie z nich korzystała, ale my, chociaż jesteśmy w wieku 60+, stawiamy na własne, sprawdzone rozwiązania. Od lat bilety kupujemy wygodnie na smartfonach przez aplikacje KOLEO lub POLREGIO. Parę kliknięć, szybki przelew i gotowe – zero stania w kolejkach!

W Gnieźnie spędziliśmy trzy dni (dwie noce), mając świetną bazę w hotelu zaledwie 10 minut piechotą od stacji. Mimo że jeden dzień poświęciliśmy na Poznań, samo Gniezno urzekło nas swoim spokojem, bogatą historią i niezwykłym klimatem.



Zostało nam stamtąd mnóstwo pięknych zdjęć i wspomnień, do których jeszcze nie raz wrócimy na blogu. A jak na prawdziwych kolejowych włóczęgów przystało, z Gniezna ruszyliśmy prosto do Torunia… ale o tej toruńskiej przygodzie opowiemy Wam już w kolejnym wpisie!

Do zobaczenia na szlaku,
Wasza ekipa z #Polskazoknapociągu


Komentarze

Popularne posty